więc założyłam bloga, pewnie już 23034 z kolei, ale nie szkodzi.
pewnie nie będe tutaj pisać, ale nie szkodzi.
potrzebuję miejsca, chociażby bloga gdzie będę mogła wyrzucić z siebie wszystkie irytujące mnie sprawy.
chociaz nie jestem do końca anonimowa, wydaje mi się że ta opcja jest bezpieczniejsza od każdej innej, zaczynając od zwykłego pamiętnika który pewnie z milion razy znalazł się w obcych rękach.
wiem że pewnie piszę bez ładu i składu, wiem że takich blogów jak mój jest tysiące jak nie więcej, ale nie oczekuję że ktoś będzie go czytał albo komentował.
po prostu jest mój.
więc jestem 18'tką, maturzystką która coraz bardziej nie wie co chce robić ze swoim życiem. To jest TEN moment w którym powinnam zadecydować. Jednak maturzystka nadal nie wie co chce robić. Nie jestem jeszcze na tyle dojrzała aby podjąć tą decyzję. Ludzie tak dużo ode mnie wymagają, kiedy ja nie wymagam nic od siebie. Póki mogę chcę żyć beztrosko, ale to nie jest rozwiązanie. To jest oszukiwanie samej siebie.
Czuję się samotna w tym wszystkim bo nie mam nikogo kogo kocham. Jestem zbyt wymagająca żeby kogoś znaleźć. Nie chodzi w tym momencie o moją urodę bo wiem że nie jest tak najgorzej, ani o urodę tej drugiej osoby. Szukam kogoś kto mnie zrozumie, kogoś, kto będzie mi się wydawał znajomy od zawsze.
Mam okres, to pewnie przez to mam te wahania. Mój progesteron i estrogen buzują sobie we mnie że mam ochotę się rozpłakać (pewnie zaraz to nastąpi).
Więc to wszystko

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz